Slow food – z czym to się je?

Żyjemy w ciągłym pędzie, jemy w pośpiechu, nie zwracając uwagi na to, co znajduje się na talerzu. Czas zwolnić, skosztować, delektować się – głosi idea slow food. I chronić to, co regionalne, tradycyjne.

Idea slow food zrodziła się w latach 80. we Włoszech. Za jej twórcę uznaje się krytyka kulinarnego Carlo Petriniego. Głównym celem idei było przeciwstawienie się rosnącym jak grzyby po deszczu barom typu fast food oraz ochrona regionalnych produktów. Drugorzędnym – promocja dobrego i zdrowego jedzenia.

Na cały świat

Przez lata ruch ewoluował, zmieniając podejście do żywienia ludzi na całym świecie. Dziś slow food to globalny ruch, do którego przyłączyły się miliony ludzi w ponad 160 krajach świata. Slow Food to organizacja typu non profit, która stawia sobie za cel stworzenie przeciwwagi dla kultury opartej na jedzeniu typu fast food i życia w coraz większym pośpiechu.

Tworzą ją zwykli ludzie, którzy dbają o to, co jedzą. Członkowie organizacji sprzeciwiają się „fastfoodyzacji” życia, pojmowanej jako postrzeganie jedzenia jedynie w kategoriach konsumpcyjnych. Slow Food promuje styl życia współgrający z naturą, wyrażający się w propagowaniu wysokiej jakości, zdrowych, ekologicznych i lokalnych produktów z całego świata. Do Polski idea slow food dotarła w 2002 roku. Pierwszym polskim miastem, które skupiło zwolenników slow food, był Kraków – miasto najbardziej kojarzące się z kulturą i dobrym smakiem.

Ochrona smaków

Jednym z najważniejszych celów idei slow food jest ochrona od zapomnienia ginących gatunków potraw. Inicjatywa ta została nazwana Arką Smaku („The Ark of Taste”). To nawiązanie do Arki Noego. Tak jak na Arce Noego mają się znaleźć w niej zagrożone zagładą rośliny i zwierzęta, a także gotowe produkty spożywcze. We Włoszech na przykład prowadzeniem Arki Smaku zajmuje się aż 196 lokalnych ośrodków, w pozostałych krajach świata – 65. Także Polska chroni swoje smaki. W naszym kraju w Arce Smaku znajdują się: żyjąca tylko w Małopolsce czerwona krowa, będąca pod opieką ojców cystersów ze Szczyrzyca, oscypki produkowane przez baców oraz miody pitne Macieja Jarosa.

Na liście miejsc rekomendowanych przez Slow Food Polska znajdują się także restauracje hoteli zrzeszonych w grupie Polish Prestige Hotels: Restauracja Destylarnia w Pałacu Mierzęcin (szef kuchni Dawid Łagowski) oraz restauracja hotelu Dwór Sieraków (szef kuchni Janusz Fic).

Zwolnij i skosztuj

Slow Food zakłada jedzenie w spokoju, powoli, bez pośpiechu i w skupieniu. Podczas posiłku należy się delektować smakiem
i zapachem potraw. Nie ma mowy o jedzeniu w biegu, w barach szybkiej obsługi czy wręcz na ulicy. Nie bez powodu symbolem ruchu slow food jest ślimak – istota ze swej natury powolna, a więc zupełnie niepasująca do współczesnego świata. Posiłki zgodnie z ideą slow food można przyrządzać samemu, w domu, można też jadać je w restauracjach.

Aby pomóc trafić do właściwych lokali, Slow Food przyznaje rekomendacje tym restauracjom, których menu wpisuje się w ideę ruchu. To w tych lokalach wykorzystuje się w kuchni regionalne i sezonowe produkty najwyższej jakości. Takie rekomendacje posiadają też polskie restauracje. Slow Food przyznaje je konkretnym szefom kuchni. Jeśli szef kuchni rozstaje się z danym lokalem, organizacja zawiesza czasowo rekomendację, by sprawdzić, czy mimo braku konkretnego szefa kuchni, lokal utrzymuje wysoki poziom serwowanych dań.

Odkrywanie smaków

W restauracjach rekomendowanych przez Slow Food nie ma miejsca na pośpiech czy przypadkowość. Przygotowywanie posiłków
jest kunsztem, a gotowe dania – niemal ziełami sztuki. Menu zmienia się tutaj nie rzadziej niż co sezon. Wszystko dlatego, że opiera się nie tylko o regionalne, ale i sezonowe produkty. Goście zyskują więc posiłki przygotowywane wyłącznie ze świeżych, zdrowych i sprawdzonych składników. Kucharze przykładają ogromną wagę do tego, skąd pochodzą produkty.

Sami wybierają dostawców, sami sprawdzają jakość towaru. Niektórzy, w poszukiwaniu smaków i regionalnych specjałów przeczesują zakątki Polski, ratując od zapomnienia unikalne składniki. Łączą, próbują, smakują, zmieniają, odkrywają. Bo właśnie odkrywanie smaków, zamiast ich biernego przyjmowania jest jednym z najważniejszych celów slow food.

Tylko wysoka jakość

Ideę slow food pokochali szefowie kuchni na całym świecie, wykorzystując założenia ruchu do tworzenia znakomitych restauracji i nietuzinkowych dań. Dzięki nim powstały miejsca, w których otrzymuje się tylko wysokiej jakości produkty. Aby być jak najbardziej slow, restauracje same zaczęły wypiekać pieczywo, zapełniać swoje spiżarnie własnoręcznie wykonanymi powidłami, marynowanymi warzywami i owocami, sokami. Można ich skosztować na miejscu – są w potrawach, a w niektórych lokalach także je kupić.

Restauracje slow same też pieką ciasta, robią makarony, lody, czekoladki, praliny, desery. Sezonują również mięso w specjalnych szafach chłodniczych. Nic więc dziwnego, że w tych najlepszych trzeba rezerwować miejsca ze sporym wyprzedzeniem. To tylko pokazuje, że coraz więcej osób chce zatrzymać się w codziennym pędzie. Szuka nie tylko zdrowych i nowych smaków, ale także wyrafinowanych potraw. Jakość jedzenia przekłada się na jakość życia. Coraz więcej osób zaczyna to rozumieć i doceniać.

Tags:
0 shares
Previous Post

Po słonecznej stronie życia

Next Post

Odnowa biologiczna – relaks dla ciała i ducha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *